Dzisiaj jest niedziela, 09 maja 2021 r., 129 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI
Komora NORMOBARYCZNA flash1
[WYWIAD] Kierowca, który uwielbia się ślizgać. Rozmowa z Przemkiem Śniegułą
Dodał: DL, 29-10-2020 11:37, odsłon: 1147
Fot. Photo LadyM.
Fot. Photo LadyM.

Jego przygoda z motoryzacją zaczęła się już w najmłodszych latach. Prowadzi na Facebooku fanpage - Przemek Śnieguła Drifting „Sheriff DT”, na którym dzieli się swoją życiową pasją. Dziś jeździ „zastępczym” BMW E30 z pięciolitrowym silnikiem od Mercedesa. Drifting to jego największa pasja, ale jak sam mówi bardzo kosztowna. Cały czas stara się stworzyć BMW E46, które pozwoli mu rywalizować z najlepszymi – z mieszkańcem Pionek Przemkiem Śniegułą rozmawiamy o jego pasji do motoryzacji i największych sukcesach w driftingu.

Damian Latos: Skąd wziął się pomysł na motoryzację i jak się znalazłeś w tym świecie?

 

Przemek Śnieguła: Wychowałem się na samochodach. Mój tata miał transport oraz warsztat. Całe moje dzieciństwo kręciło się wokół samochodów, co postanowiłem dalej kontynuować.

 

DL: Jak zaczęła się zabawa w drift?

 

PŚ: Sam sport, który teraz staram się uprawiać zaszczepił się we mnie dawno temu. Całe życie jeżdzę samochodami posiadającymi tylny napęd, odkąd zdałem prawo jazdy to każdy mój kolejny samochód to BMW. Driftingiem zainteresowałem się dobre dziesięć lat temu, kiedy w wieku dwudziestu dwóch lat trafiłem na filmiki na YouTube pokazujące ten sport. Później razem ze znajomymi zaczęliśmy podróżować po Polsce, aby oglądać różnego rodzaju zawody i wtedy pomyślałem sobie, że czas najwyższy spróbować swoich sił. Poważniejszą jazdę zacząłem cztery lata temu.

 


 

DL: Pamiętasz swoje pierwsze auto do driftu?

 

PŚ: Moim pierwszym autem do driftu było BMW E30. Z tym, że nie było ono tak przygotowane jak teraz. Kupiłem ten samochód siedem lat temu. To wtedy próbowałem pierwszych uślizgów na bocznych torach. Niestety to szybko się skończyło, nie było za bardzo finansów, które pozwalałyby na realizację tej pasji, nie było także miejsca, gdzie można by blisko pojeździć. Jak powstał Tor Jastrząb, nieopodal Radomia to wtedy pojawiło się światełko w tunelu. Najpierw kolega kupił samochód, który ja mu serwisowałem i wtedy sobie pomyślałem „o Ty, ja też muszę tego spróbować” i zacząłem budować swój samochód.

 

 

DL: Twoja pasja nie należy do najtańszych. Ile trzeba było kiedyś włożyć, a ile teraz? Jak wygląda sytuacja ze sponsorami?

 

PŚ: Od zeszłego roku próbujemy poprawić pierwsze auto, które zbudowałem pod kątem driftu, czyli BMW E46. Ale niestety przy tym projekcie mamy ciągle jakieś problemy, jak nie czasowe to finansowe i to się ciągle przeciąga. Jak zaczynałem przygodę z driftem to wystarczył budżet na samochód w okolicy dwudziestu, dwudziestu pięciu tysięcy. W tej chwili to się podwaja, a nawet być może potraja, by nawiązać walkę z zawodnikami do których mnie, że tak powiem przypisują. Od nowego sezonu tak upraszczając, na samochód trzeba mieć sto tysięcy złotych, aby nawiązać równą walkę na dobrym poziomie. Auto musi być przygotowane, bo w amatorskich zawodach można sobie pozwolić na mniejszą moc. W zawodowstwie trzeba iść w moc, a żeby ta moc była taka jak należy potrzeba znacznej sumy pieniędzy. Przez zimę będę zamierzał szukać sponsorów. Moim celem będzie spróbować nawiązać współpracę z jakimiś firmami, które będę mógł zareklamować na swoim samochodzie, bo im bardziej się brnie w ten sport tym jest to droższe.

 

DL: Czym się różni driftowóz od zwykłego samochodu?

 

PŚ: To jest zupełnie inna konstrukcja. Można by powiedzieć, że to tylko samochód pozostaje z wierzchu i przypomina trochę seryjny, a cała reszta od układu zawieszenia po silnik, po wyposażenie wnętrza, po układ hamulcowych, wszystko jest w zasadzie przerobione. Generalnie nie ma nic seryjnego poza jakimś oświetleniem i wyglądem zewnętrznym. Przeróbkę takiego samochodu zaczyna się od rozebrania go do zera, do gołej karoserii. Spawana jest klatka zabezpieczająca i jednocześnie wzmacniająca pojazd, pojawia się również zawieszenie usztywniające. Geometria układu kierowniczego ulega całkowitej zmianie względem seryjnej, samochód musi mieć większy skręt, aby kierownica sama skręcała. Układ paliwowy przenoszony jest do bagażnika, tak jak i chłodnica. Zwiększane jest bezpieczeństwo, pojawiają się fotele kubełkowe, pasy sportowe, systemy gaśnicze. Jest naprawdę dużo komponentów, które trzeba zmienić. Zmiany tyczą się też silników. W tej chwili jeździłem na silniku Mercedesa w BMW.

 


 

DL: Pamiętasz swoje pierwsze zawody?

 

PŚ: W 2018 roku pojechałem na swoje pierwsze amatorskie zawody, które odbyły się na Lotnisku Częstochowa – Rudniki. Wcześniej jeździłem na Torze Jastrząb oraz w Kielcach. Do udziału w tych zawodach zachęcił mnie kolega. Pojechaliśmy tam, finalnie zająłem trzecie miejsce co było moim niewątpliwie pierwszym dużym sukcesem. Warto podkreślić atmosferę, która panuje na tego typu zawodach. Ludzie są życzliwi, bardzo koleżeńsko się do tego podchodzi. Nie ma nieprzyjemnych sytuacji, wszelkie rozgrywki odbywają są w duchu fair play. Spotyka się w takich miejscach bardzo zróżnicowane auta, od bardzo mocnych i dobrze przygotowanych po auta praktycznie seryjne z jakimiś drobnymi przeróbkami. Zawody koło Częstochowy były moimi pierwszymi zawodami w parach, w których spróbowałem swoich sił. Wszystkie zawody odbywają się w jeżdżeniu jeden za drugim, jak najbliżej co było dla mnie nie lada nowością, ale jakoś temu podołałem.

 


 

DL: Największy sukces?

 

PŚ: Na ten moment moim największym osiągnięciem jest drugie miejsce na zawodach w Toruniu, które odbyły się trzy tygodnie temu. Wystąpiłem tam w klasie Pro, następna była już tylko Masters, która póki co nie jest w moim zasięgu. W mojej klasie pojawiło się około pięćdziesięciu zawodników. Na te zawody wybrałem się BMW E30 z pięciolitrowym, trzystukonnym silnikiem Mercedesa. We wrześniu wystartowałem w Pucharze Toru Jastrząb, ale niestety zająłem dosyć pechowe, czwarte miejsce. Pojawiły się też zawody innej ligi w Toruniu. W kwalifikacjach zająłem piąte miejsce, niestety w samych zawodach mi nie poszło. Odpadłem przez awarię samochodu. Byłoby zapewne więcej zawodów i osiągnięć, ale ten rok był bardzo okrojony. Nie było się gdzie pokazać.

 

DL: Część ludzi uważa, że uprawianie takiego sportu to ryzyko. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

 

PŚ: Zdarzają się stłuczki wypadki, ale nie jest to z całą pewnością niebezpieczny sport. Samochody są tak przygotowane, że nawet jeśli coś się dzieje to jesteśmy tak chronieni przez wszystkie rury, by się z nami coś wydarzyło. Z samochodem może się coś stać, ale my kierowcy jesteśmy bezpieczni.

Skontaktuj się z autorem tekstu: DL
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.
ZOBACZ WIĘCEJ
WIĘCEJ +
Cambridge English First (dawniej FCE) to prestiżowy certyfikat  językowy,...
Szukasz najlepszego brokera CFD i Forex i nie wiesz, na jakie szczegóły z...
Często słyszymy, że coraz trudniej jest skupić uwagę uczniów, angażować i...
Fot. Poczta Polska
Kwiecień to ostatni miesiąc z opłatą w postaci znaczka pocztowego na koresponden...
Fot. Ministerstwo Zdrowia/Twitter
Od poniedziałku zostaną złagodzone restrykcje zwiazane z pandemią koronawirusa -...
Fot. Hunt Run Ekstremalne Eventy
Gmina Kozienice wspólnie z firmą Aloha Eventy, której właścicielem...
Fot. Krystian Maj - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w środę, że rząd zdecydował o prz...
Fot. Adam Guz/KPRM - minister zdrowia Adam Niedzielski
W środę 7 kwietnia podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielsk...
Fot. ilustracja/pixabay.com
Dom Kultury w Zwoleniu zaprasza do udziału w Wielkanocnym Konkursie Fotograficzn...
fot. Policja
Dzisiaj rano rozpoczęły się szczepienia zwoleńskich policjantów. Jako pie...
fot.asp. Krzysztof Gregorczyk
W dniu wczorajszym na krajowej drodze nr 79 w Policznie, doszło do groźnego wypa...
Fot. ilustracja/pixabay.com
Zmiana czasu z zimowego (astronomicznego) na letni nastąpi w nocy z soboty 27 ma...
Fot. Adam Guz/KPRM
W czwartek, (25 marca) o godzinie 11 podczas konferencji prasowej premiera Mateu...
Fot. Ministerstwo Zdrowia/Twitter
Trwa konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Potwierdziły się wcześni...
Fot. asp. Krzysztof Gregorczyk
Policjanci ze zwoleńskiej drogówki zatrzymywali po pościgu 20-latka, kt&o...
Fot. Mariusz Grotkowski, Damian Latos/Agencja Arpass
Zapewne każdy miał kiedyś do czynienia z techniką origami. Co jednak dzieje się ...
Fot. Adam Guz/KPRM - minister zdrowia Adam Niedzielski
Przed godziną 15 w Kancelarii Premiera zakończyła się konferencja ministra zdrow...
Dziś dzień najpiękniejszy w świecie - Święto Kobiet, wszyscy wiecie! Z tej okazj...
Fot. Ministerstwo Zdrowia/Twitter
Rozkład zakażeń w Polsce nie jest równy, dlatego tym razem rząd zdecydowa...

Kronika
Zobacz więcej
KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Gmina Policzna
Zobacz więcej
MCSW Elektrownia
Zobacz więcej
Gmina Kozienice
Zobacz więcej
Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
OGŁOSZENIA PREMIUM
WSZYSTKIE +
SPRZEDAM MIESZKANIE WŁASNOŚCIOWE
SPRZEDAM MIESZKANIE WŁASNOŚCIOWE
przy ul. A. Mickiewicza 4 w Pionkach. III piętro, 3 pokoje, kuchnia, łazienka, osobno WC o powierzchni 66,75 m2. Piwnica ok 19m2. Okolica cicha i spokojna.Tel. 884 101 430
NOWOŚCI W WIRTUALNEJ GALERII HANDLOWEJ
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Zwolen24 to niezależne medium elektroniczne w Zwoleniu - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z redakcją:
tel. 501-572-992 - od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 do 16:00 (poza godzinami pracy istnieje możliwość pozostawienia wiadomości SMS lub MMS)
e-mail: redakcja@zwolen24.pl

Kontakt z działem reklamy: reklama@arpass.pl lub 500-304-413
facebook