Dzisiaj jest środa, 16 sierpnia 2017 r., 228 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI
CZY JĘZYK TO WIEDZA, CZY UMIEJĘTNOŚĆ?
Dodał: cichy, 14-09-2015 09:56, odsłon: 1286

Cz. 2

Jeszcze przed wakacjami, pisałem na swoim blogu o historii, jak córka mojej koleżanki po fachu poprawiała się na „6” z angielskiego, ucząc się na pamięć regułek gramatycznych. A wszystko w renomowanej szkole i u tzw. „wymagającego” nauczyciela. Szczegóły można znaleźć pod adresem: http://humanexcellence.pl/blog,czy-jezyk-to-wiedza-czy-umiejetnosc,25

 Kiedy opowiadam tą historię podczas swoich szkoleń i warsztatów dla nauczycieli i metodyków, często słyszę od nich, że niestety, ale nie zawsze łatwo jest wprowadzać nowatorskie metody nauczania w szkole. A to dlatego, że w umysłach Polaków nadal funkcjonuje pewien stereotyp tego czym jest dobra lekcja i co powinien robić dobry nauczyciel. Rodzice często zadają pytania, dlaczego na zajęciach u dzieci jest „głośno”, a w dzienniku mało ocen. Dlaczego dzieci na swoich lekcjach mają tak dużo gier i zabaw językowych, a tak mało testów i sprawdzianów. Dlaczego tak mało im się zadaje prac domowych, bo dzieciaki odrabiają wszystko w 10-15 i mówią, że to wszystko łatwe. No i w ogóle, że powinniśmy im bardziej „przykręcić śrubę”.

Ja osobiście bardzo się cieszę, kiedy rodzice zadają mi takie pytania, ponieważ uważam, że warto wiedzieć na czym polega efektywna nauka języków, i co na lekcji angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego czy niemieckiego jest najbardziej istotne.

 

Co odpowiadam rodzicom?

  • Odpowiadam, że języka nie da się skutecznie uczyć po cichu, bo żeby uczyć się języka, trzeba przede wszystkim mówić, a kiedy się mówi, to pojawiają się decybele, a kiedy wszystkiemu towarzyszom jeszcze emocje, pojawia się więcej decybeli. Ale to oznacza ni mniej ni więcej, że w klasie jest komunikacja i że dzieciaki się uczą. A dzięki emocjom uczą się znacznie więcej i lepiej zapamiętują. Kto nie wierzy, niech sobie przypomni jakieś zdarzenie ze swojego życia, w którym nie było żadnych emocji, albo spróbuje zapomnieć te, które były przepełnione emocjami.

  • Na pytanie dlaczego w dzienniku jest mało ocen odpowiadam, że jak mnie rodzice uczyli mówić po polsku, to nie stawiali mi ocen, a mimo tego się nauczyłem. Kiedy zacząłem się uczyć angielskiego na prywatnych lekcjach w wieku 20 lat, mój nauczyciel nie robił nam sprawdzianów i nie stawiał ocen, a też się nauczyłem! A jak moja pani od polskiego w szkole podstawowej skrupulatnie stawiałą mi oceny za moje błędy ortograficzne w zeszycie, to do dzisiaj korzystam ze słownika. Być może to tylko zbieg okoliczności … W każdym razie dobrej strategii nauki ortografii nauczyłem się długo po skończeniu szkoły, na kursach rozwoju osobistego.

  • Na pytanie czemu dzieci mają tak dużo gier i zabaw w mojej szkole, odpowiadam, że w ten sposób uczą się w swoim naturalnym środowisku jakim właśnie jest zabawa. Dzięki MĄDRYM grom i zabawom językowym, uczą się na poziomie nieświadomym, dokładnie tak, jak uczyły się swojego języka, bawiąc się z rówieśnikami na podwórku, z innymi dziećmi w przedszkolu, czy rodzicami w domu. Wówczas język nie jest abstrakcyjnym celem, a środkiem do osiągnięcia realnego celu np. wygranej w grze. W ten sposób staje się automatycznie czymś naturalnym i użytecznym.

  • Na pytanie dlaczego dzieci mają tak mało testów, odpowiadam, że mają testy na każdej lekcji, tylko nawet nie wiedzą, że je mają. Na każdej lekcji powtarzają i utrwalają słówka i zwroty w kontekście. Reagują na polecenia w języku angielskim, wykonują różne czynności, odpowiadają na pytania i z każdą lekcją same mówią coraz więcej. Najlepszym sposobem na przetestowanie znajomości kolorów jest wskazanie na dowolną rzecz i zapytanie o jej kolor, a sprawdzeniem znajomości warzyw i owoców jest pokazanie wystawy przed warzywniakiem i zabawa w zakupy.

  • Na temat zadawania pracy domowej odpowiadam, że praca domowa służy dzieciom przede wszystkim do tego, aby utrzymać kontakt z językiem pomiędzy zajęciami. Skoro szybko odrabiają pracę domową , to może dlatego właśnie, że umieją? Nie sztuką jest zadać dużo pracy domowej, a później całą lekcję sprawdzać. Sztuką jest tak uczyć dzieci przez całą lekcję, aby pracy domowej mogły mieć jak najmniej.

  • Na temat większej liczby testów i „przykręcania śruby” odpowiadam, że moi uczniowie cały czas opowiadają mi o sprawdzianach z gramatyki i kartkówkach z „wyszukanych” słówek w szkole. Ale czy to rzeczywiście jest to właściwa metoda? Jeśli tak, to jak zatem wytłumaczyć wyniki ostatnich egzaminów CKE, które pokazały, że tylko co trzeci gimnazjalista i co piąty maturzysta zdałby swój egzamin na poziomie rozszerzonym, gdyby zastosować międzynarodowe standardy egzaminów TOEFL, Cambridge ESOL, czy PEARSON? Prawda jest taka, że wkuwane na pamięć słownictwo i mechanicznie ćwiczona gramatyka „lądują” w pamięci krótkotrwałej, a nieużywane w praktyce, w sytuacji gdzie rzeczywiście możemy je użyć, szybko umykają z pamięci …

  •  

Dlatego warto zapytać: „Co jest lepsze na lekcjach języka?”

  • Wkuwanie regułek gramatycznych i przerabianie ćwiczeń, czy gry, które sprawiają, że uczniowie budują zdania i używają konstrukcji gramatycznych, pod płaszczykiem współzawodnictwa?

  • Kartkówki z najbardziej wyszukanych słówek w czytankach z książki, czy gry na słownictwo zmuszające do użycia zwrotów i wyrażeń w praktyce?

  • Recytowanie wyuczonych na pamięć „mówek” czy spontaniczne reagowanie po angielsku na bieżącą sytuację w grze, po to aby, zdobyć kolejne punkty, poprawić ranking, zdobyć teren, przejść do kolejnego etapu, a jednocześnie mówić, mówić, mówić…

Prawdziwe pytanie zatem brzmi: „Czy język to wiedza? Czy umiejętność?”

Ja nadal nie mam wątpliwości…

Z pozdrowieniami

 

Witek Machlarz

Nauczyciel

Arpass w tekście
Skontaktuj się z autorem tekstu: cichy
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.

Kronika
Zobacz więcej
KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
Gmina Gózd
Zobacz więcej
Gmina Policzna
Zobacz więcej
OGŁOSZENIA PREMIUM
WSZYSTKIE +
Reklamam adsense prawy dół
NOWOŚCI W WIRTUALNEJ GALERII HANDLOWEJ
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Zwolen24 to niezależne medium elektroniczne w Zwoleniu - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z redakcją:
tel. 501-572-992 - od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 do 16:00 (poza godzinami pracy istnieje możliwość pozostawienia wiadomości SMS lub MMS)
e-mail: redakcja@zwolen24.pl

Kontakt z działem reklamy: reklama@arpass.pl lub 500-304-413
facebook